Chyba nie ma osoby, która nie potrafi wymienić choćby kilku zasad prawidłowego sposobu odżywiania. Jedz 5 posiłków dziennie, pij dużo wody, jedz warzywa, unikaj słodyczy – to zasady, mające teoretycznie pomóc nam w skutecznej redukcji. W praktyce sytuacja nieco się komplikuje, ponieważ po drodze popełniamy mnóstwo małych, lecz znaczących błędów. Jakich?

Odwrócona podaż kalorii

Brak śniadań, parę szybkich przekąsek, a wieczorem uczta na całego to chyba jeden z najczęściej powtarzających się scenariuszy, z którymi mam do czynienia w swojej praktyce. Rano zazwyczaj nie mamy czasu na porządne śniadanie, a kolejne wymówki o natłoku pracy w ciągu dnia skutecznie odciągają nas od normalnych posiłków. Jemy więc w biegu, szybko i to co popadnie, traktując swój organizm jak śmietnik. Efekt jest taki, że ociężali, zmęczeni i przejedzeni idziemy spać a nadmiar spożytych kalorii odkłada się w tkance tłuszczowej.

Moja wskazówka: Zjedzenie obiadu czy małej kanapki trwa zazwyczaj maksymalnie 10 minut. Zastanówmy się, czy naprawdę nie jesteśmy w stanie znaleźć kilku chwil na normalne jedzenie?

Unikanie węglowodanów

Eliminacja ziemniaków, kasz, ryżu i pieczywa to chyba najczęściej wybierany sposób na dietę. Nie ma się co dziwić szybkim efektom na wadze – węglowodany zazwyczaj stanowią ponad 50% wszystkich spożywanych kalorii w ciągu dnia. Długotrwały deficyt węglowodanów sprawia, że organizm się buntuje i najzwyczajniej zaczyna się ich domagać – zwykle w postaci produktów wysokoenergetycznych. Po kilku dniach jedzenia sałatek, mięsa i serów niemal rzucamy się na czekoladę, batony czy wafelki co kończy się jednym wielkim wyrzutem sumienia. Poprzez niską świadomość żywieniową, mało kto traktuje jedzenie jako paliwo dla mózgu, a przede wszystkim źródło energii do normalnego funkcjonowania.

Moja wskazówka: Zamiast eliminować spożycie jednej grupy produktów spróbuj zmniejszyć chociaż trochę ilość spożywanego jedzenia. 1 ziemniak mniej, 1 kromka mniej, woda zamiast soku czy jedna łyżeczka cukru zamiast dwóch to małe i praktycznie niezauważalne zmiany, które pomogą kształtować prawidłowe nawyki.

Zastępowanie posiłków kawą

Kawa na śniadanie, na II śniadanie i kolejna kawa na przekąskę, bo nie ma czasu na normalny posiłek
Niestety, zamiast pobudzenia, siły i energii do pracy skarżymy się na senność i zmęczenie. Dlaczego? Organizm po pewnym czasie przyzwyczaja się do kofeiny, dlatego kolejna jej dawka nie działa tak, jak byśmy chcieli. Po raz kolejny zapominamy, że to jedzenie jest naszym paliwem. Gwarantuję, że normalny i pełnowartościowy posiłek na II śniadanie czy obiad doda nam dużo więcej enegii niż kolejna porcja latte a nawet espresso.

Moja wskazówka: Zamiast kolejnej kawy zaparz herbatę, zioła lub napij się wody.
Czasami kolejna kawa w ciągu dnia to raczej kwestia nawyku, aniżeli faktycznej jej potrzeby. Jeśli nie możesz zjeść kanapki lub normalnego obiadu ze względów „technicznych” – wybierz koktajl.

Monotonny sposób odżywiania

Kolejne wizyty w gabinecie utwierdziły mnie w przekonaniu, że wielu z nas utożsamia dietę z koniecznością jedzenia tylko określonej grupy produktów. Owsianka, kurczak z ryżem i omlet powtarzane codziennie znudzą się nawet największym ich fanom. Nic dziwnego, że monotonne i nudne posiłki skutecznie wywołują porzucenie diety. Mam wrażenie, że część z nas po prostu boi się niektórych produktów spożywczych, a pytania „czy można jeść ….. na diecie” spotykam niemal na każdym kroku.

Moja wskazówka: Zdrowe odżywianie to przede wszystkim różnorodność. Korzystanie z wielu produktów umożliwia dostarczenie do organizmu cennych składników odżywczych, co zapobiega niedoborom. Kluczem jest jedzenie wszystkiego, ale w odpowiednich ilościach.

Zakupy bez planu

Organizacja zakupów to chyba jeden z poważniejszych elementów, którego zupełnie nie kojarzy się z nauką zdrowego odżywiania. Jednak jak mamy prowadzić zdrowy tryb życia, jeśli w naszym koszyku będą pojawiały się słone przekąski czy słodycze? Jak mamy zdrowo gotować, jeśli nie będziemy mieli do tego właściwych produktów? Całość utrudnia fakt, że na zakupy często chodzimy głodni i zmęczeni, kupujemy dużo więcej niż planowaliśmy, wybieramy produkty zbędne i częściej korzystamy ze słodyczy przy kasach.

Moja wskazówka: Przygotuj na zakupy jedną „listę awaryjną”, z której będziesz mógł skorzystać w sytuacji kryzysowej. Sprawdzone składniki umożliwią przygotowanie prostych, szybkich i zdrowych dań, co uchroni nas przed koniecznością zamawiania pizzy.

Paradoks zdrowego odżywiania polega na tym, że każdy wie jak i co jeść, lecz nie umie wprowadzić tego w życie. Zamiast skupiać się nad wprowadzaniem skomplikowanych schematów, konkretnych produktów czy suplementów diety, spróbujmy popracować nad aktualnym sposobem odżywiania. Gwarantuję, że małe zmiany mogą dać duży efekt!

Kategorie: Blog

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *