„..bo ja jestem uzależniona od słodyczy, mogłabym jeść je na każdy posiłek.” to jedno z najczęstszych zdań jakie pada na pierwszej konsultacji w gabinecie. Słodycze to prawdopodobnie największa przeszkoda w utrzymaniu prawidłowej sylwetki. Dlaczego tak trudno uwolnić się ze słodkich sideł?

Słodki smak jest pierwszym jaki poznajemy już od urodzenia, wraz z mlekiem matki. Bardzo trudno się od niego odzwyczaić, a nasza fizjologia wcale nam w tym nie pomaga. Organizm na smak słodki reaguje wyrzutem tzw. hormonów szczęścia, czyli endorfin i serotoniny. Nic więc dziwnego, że kojarzy nam się przede wszystkim z przyjemnością. Sprytnie wykorzystują to producenci żywności, chętnie przemycając go w wielu produktach spożywczych, które my równie chętnie kupujemy. Handel się kręci a my jesteśmy zadowoleni.

Czy można być uzależnionym od słodyczy? Biorąc pod uwagę definicję, wg której uzależnienie oznacza nabytą silna potrzeba wykonywania jakiejś czynności lub zażywania jakiejś substancji uważam, że tak, można. Myślę nawet, że jest to nawyk gorszy niż palenie tytoniu lub alkohol, gdyż w tym przypadku jednym z ostatecznych rozwiązań jest odwyk. Co śmieszniejsze, wiele osób pokonało nałóg palenia, ale słodycze nadal zostają. Ale jak to, iść odwyk od słodyczy? To nawet głupio brzmi, ale skoro coś jest głupie, ale działa to znaczy, że głupie nie jest…

Jak pokonać uzależnienie od słodyczy?

KROK nr 1. Znajdź źródło problemu

Tak jak wspomniałam wcześniej, słodki smak kojarzy nam się z przyjemnością. Nic więc dziwnego, że jedzenie słodyczy bardzo często związane jest z naszym stanem emocjonalnym. Szczęście świętujemy ciastkiem, a smutki zajadamy kolejną czekoladą, która ma przynieść ukojenie. Dzieci nagradzamy cukierkami, a siebie dużą szarlotką za ukończenie projektu. Czasami też jemy z nudów, aby pozornie wypełnić pustkę. Takie działania tworzą pewne schematy, z którymi niestety trudno potem się rozstać. Największa ochota na słodycze przychodzi zwykle w drugiej połowie dnia. Przychodzimy z pracy, wypełniamy domowe obowiązki a pod wieczór siadamy w fotelu przed tv. No jak to – popołudniowa kawa bez ciasteczka? 

Z każdym nawykiem trzeba postąpić podobnie – jeden zastąpić drugim. Przeanalizuj swoje samopoczucie i zwróć uwagę, w których momentach najczęściej sięgasz po coś słodkiego. Zadbaj o to, aby mieć w zanadrzu zamiennik – zamiast po czekoladki sięgnij po książkę, aromatyczną herbatę lub po prostu wyjdź na spacer. 

KROK nr 2. Przeanalizuj swoje posiłki.

Zwiększony apetyt na słodycze może być efektem źle zbilansowanej diety. Znaczna eliminacja węglowodanów, a więc pieczywa, ziemniaków czy makaronu powoduje, że organizm sam zaczyna się ich domagać. Niby nie jemy kanapek, na obiad wybieramy samo mięso z surówką, ale wieczorem wpada baton i 3 cukierki. Ograniczenie spożycia energii wraca ze zdwojoną siłą, a my po prostu „rzucamy się” na słodycze.

Regularne spożywanie pełnowartościowych posiłków znacznie ogranicza chęć na słodycze, zwłaszcza odpowiednia podaż węglowodanów. Kasze czy makaron dostarczają nam błonnika, witamin z grupy B czy magnezu, a słodycze to tylko puste kalorie. 

KROK nr 3. Zorganizuj się!

Brak odpowiedniej organizacji posiłków sprawia, że jesteśmy dużo bardziej podatni na pokusy. Gdy dopada nas głód, zdecydowanie szybciej i wygodniej jest sięgnąć po batona czy ciastko. Zjadamy je szybko, w efekcie mamy jeszcze większą ochotę na słodycze. Mimo, że pochłonęliśmy pokaźną ilość kalorii to nadal nie jesteśmy najedzeni. 

Aby zapobiec takim sytuacjom, warto mieć ze sobą kanapkę lub owoc, który można przekąsić w czasie dłuższego pobytu poza domem. Na zakupy również chodźmy najedzeni, w przeciwnym przypadku pokieruje nami głód a nie rozsądek. Na szczęście, powstaje coraz więcej miejsc „po drodze”, gdzie oprócz słodyczy znajdziemy także kanapki, sałatki a nawet zupy czy dania obiadowe.

KROK nr 4. Zrób porządki w szafkach
Każdy ma ją w domu, ale nikt się nie przyznaje 🙂 Słodka szafka, czyli miejsce w którym zawsze znajdziemy batonik, kilka cukierków czy kawałek czekolady. Obecność słodyczy w domu to chyba najczęstszy powód, który sprawia że po nie sięgamy. Jak jest, to kusi – jak kusi, to trzeba zjeść, żeby nie kusiło. Prawda?

Rozwiązanie jest proste – nie kupuj słodyczy. Nie składuj ich na czarną godzinę, ponieważ znikną szybciej niż się tego spodziewasz, prawda? W kryzysowych sytuacjach sięgnij po banana, pomarańczę czy garść żurawiny.

KROK nr 5. Działaj stopniowo

Pierwszą rzeczą, o jaką poroszę w gabinecie jest ograniczenie słodzenia kawy czy herbaty. Wiem jednak, że taki detoks z dnia na dzień nie przyniesie długotrwałych efektów. Jeszcze kilka lat temu, za żadne skarby nie wypiłabym gorzkiej herbaty. Dzisiaj nie wpije nawet takiej, z odrobiną cukru. Wydaje się niemożliwe, ale wiem coś o tym.

Zamiast ograniczać cukier z dnia na dzień tutaj działaj stopniowo. Z 2 łyżeszczek przejdź na 1,75 potem na 1,5 łyżeczki, aż w końcu dojdziesz do tej jednej. Znajdź swoje tempo, obniżaj ilość cukru co tydzień lub co 2 tygodnie. Gwarantuję Ci, że po kilku tygodniach będziesz pić gorzką herbatę. 

KROK nr 6. Znajdź zamienniki?

Ten krok zostawiłam na koniec, ponieważ trudno wpaść w jego pułapkę. Skoro mamy świadomość zdrowszej wersji deseru, automatycznie jemy go więcej, bo przecież ma mniej kalorii. Czy aby na pewno? Pozornie „fit” słodycze również mają wartość energetyczną, nierzadko zbliżoną do tradycyjnych odpowiedników. Czasami naprawdę korzystniej jeść raz, a porządnie zjeść cały kawałek szarlotki od czasu do czasu, aniżeli co 2 dzień piec „fit ciasto” i pochłaniać je w całości.

Z zamienników korzystaj rozsądnie i nie traktuj ich z dużą dyspensą. Zamiast zamienić cukier na ksylitol, zamień batona na banana, garść malin czy suszone plastry jabłka. 

Jak Ci się podobał wpis?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 oceny, ocena: 5,00 out of 5)

A jak jest z tym u Was? KTO od dziś ZACZYNA detoks?
Zrób test, wpisz dzisiejszą datę w komentarzu i zobacz, czy wytrwasz przez tydzień 🙂
Wróć i pochwal się efektami! 

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *